Nawiedzony Dwór to gra, która przyprawiła mnie o tak ogromne wybuchy radości, jak żadna inna! Dlaczego? Bo to gra mojego dzieciństwa... Zap...

Nawiedzony Dwór - Recenzja gry, która powróciła po latach!

By | 11:00 Napisz komentarz
Nawiedzony Dwór to gra, która przyprawiła mnie o tak ogromne wybuchy radości, jak żadna inna! Dlaczego? Bo to gra mojego dzieciństwa... Zapraszam na recenzję!

Recenzja gry Nawiedzony Dwór:


Kiedyś Upiorne Zamczysko (tu o nie pisałam - klik). Co prawda inna wizualnie, ale też jest zamek do zbudowania i trzeba z tego zamku się wydostać (w Upiornym Zamczysku trzeba było wejść do zamku i zamknąć trumnę, tu zaczynamy na wieży i uciekamy z nawiedzonego obiektu). Dokładne porównania gier zrobiłam w filmie, opowiedziałam i różnicach i podobieństwach, koniecznie obejrzyj film :)


Planszą do gry jest pudełko. Musimy je rozłożyć, zmontować zamek i dopiero wtedy zaczynamy grę. Początkowo wydaje się to skomplikowane, ale im więcej razy składamy i rozkładamy, tym szybciej to idzie i z czasem już nawet nie trzeba zaglądać w instrukcję :)


Gra przeznaczona jest dla 2 - 6 graczy w wieku od 6 lat. Gdy gramy w dwie, trzy lub cztery osoby, mamy po dwa pionki i oba musimy z Dworu wyprowadzić. Czterech lub pięciu graczy - korzysta z jednego pionka. Myślę, że spokojnie może też zagrać w grę siedmiu i ośmiu, zabawa też będzie super!


Nawiedzony Dwór ma cztery pomieszczenia, w każdym jest jakaś pułapka która może nas cofnąć - bowiem ten duch, który siedzi na szczycie wieży, rzuca kulą która losowo wypada albo po schodach, z regału, wpada w obraz który przechylając się nas uderzy, albo uruchamia toporek i spadamy z ruchomej podłogi. Wtedy musimy się cofnąć na najbliższe niebieskie ślady. Czasami możemy wybrać bezpieczniejszą drogę, ale dłuższą - bo to na czerwonych stopach jesteśmy zagrożeni i jeśli z regału wyleci kulka, to cofają się wszyscy stojący na czerwonych śladach, a reszta nie. A kiedy duch rzuca kulą? Gdy na kości zamiast cyfry, wypadnie symbol ducha i ktoś stoi w zagrożonym rejonie - wtedy musimy nacisnąć duchowi na głowę. Jeśli nie ma nikogo zagrożonego, osoba której wypadł duch rzuca kością jeszcze raz. Jeśli znów wypadnie duch, traci kolejkę.
Kto pierwszy wyprowadzi swój pionek z Dworu (albo oba pionki) - wygrywa!


Ileż emocji dostarcza ta gra! Ileż tu ryzyka przy podejmowaniu decyzji którą drogę wybrać, ile strachu czy duch rzuci kulą w nas, czy nie w nas. A to wszystko w lekko przerażającym klimacie, jak z horroru - coś fantastycznego! Absolutnie genialna gra, dla mnie wspaniałe wspomnienia z dzieciństwa, a dla dziewczyn zabawa na długie godziny!






Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze: