"20 bajek do czytania dzieciom przed snem" to jedna z kilku książek na dobranoc, która znajduje się w naszej biblioteczce. Lubimy...

"20 bajek do czytania dzieciom przed snem" to jedna z kilku książek na dobranoc, która znajduje się w naszej biblioteczce. Lubimy ją, ale nie znalazła się na podium tych naj z gatunku - gdyż bajki znajdujące się w niej nie są typowo dobranocne.

Gdy nasz maluszek ma około dwóch miesięcy i zaczyna rozglądać się dookoła, niesfornie próbuje chwytać znajdujące się obok niego zabawki, to...

Gdy nasz maluszek ma około dwóch miesięcy i zaczyna rozglądać się dookoła, niesfornie próbuje chwytać znajdujące się obok niego zabawki, to znak że przyszedł czas aby zacząć myśleć o macie edukacyjnej. I nie, to wbrew pozorom nie zakup na chwilę - to zakup na długie miesiące. Warto więc wybrać porządnie wykonany produkt, aby nie stwarzał zagrożenia dla dziecka (np nie pruł się, nie miał drobnych elementów które dziecko po oderwaniu mogłoby połknąć).

Nie pamiętam, kiedy kucykowy szał ogarnął Martynkę. Pamiętam natomiast kiedy lalkowy - podczas wigilijnego wieczoru, bo wtedy dostała pierws...

Nie pamiętam, kiedy kucykowy szał ogarnął Martynkę. Pamiętam natomiast kiedy lalkowy - podczas wigilijnego wieczoru, bo wtedy dostała pierwszą Equestrię. Od tamtego momentu kolekcja laleczek trochę się rozrosła, a Martynka co okazja, chciałaby nową. A lalek tych jest tyle wersji, że aż głowa boli!

Mamy praktycznie już lato. W naszym ogrodzie widać to wyraźnie, spędzamy tam już dużo czasu, zabawki rozrzucone są niemalże w każdym miejscu...

Mamy praktycznie już lato. W naszym ogrodzie widać to wyraźnie, spędzamy tam już dużo czasu, zabawki rozrzucone są niemalże w każdym miejscu.. A jak ogród, to i piaskownica. To prawdopodobnie jedna z głównych rzeczy którą montujemy w swym ogrodzie, gdy jest dziecko. A jak piaskownica, to i zabawki do piasku...

...zostawiła, ale nie tak dosłownie :) Orzesznica wybiera się bowiem tylko na kurs, na kilka godzin opuścić musi swe domostwo, w którym każd...

...zostawiła, ale nie tak dosłownie :) Orzesznica wybiera się bowiem tylko na kurs, na kilka godzin opuścić musi swe domostwo, w którym każdego dnia przesiaduje z nią mrówkojad. Ma on swój dom rzecz jasna, ale jakoś nie bardzo go lubi. Woli spędzać czas z orzesznicą, która ma tak przytulnie i czyściutko w swym domu, a przy okazji przepysznie gotuje! Jednak nadchodzi w końcu ten dzień, w którym to orzesznica zostawia mrówkojada samego w domu...

Są takie bajki które zna każdy, które wydawane są po dziesiątki czy nawet setki razy w przeciągu dziesiątek lat, różne odsłony, różniące się...

Są takie bajki które zna każdy, które wydawane są po dziesiątki czy nawet setki razy w przeciągu dziesiątek lat, różne odsłony, różniące się delikatnie między sobą wersje... Dziś poznacie jedną z książek, która właśnie takie bajki zawiera - Złotą Księgę Bajek.

Z Kaleidos Junior nie zdążysz się znudzić, bo gra się w nią tak szybko, że ani się obejrzysz czas minie! I już trzeba wymieniać zaznaczone ...

Z Kaleidos Junior nie zdążysz się znudzić, bo gra się w nią tak szybko, że ani się obejrzysz czas minie! I już trzeba wymieniać zaznaczone rzeczy, a zaraz szybko kolejną kartę brać i ruszać z następną rundą.. Dynamiki bez wątpienia w niej nie brakuje.

Lato idzie. Są dni, że upał już daje się nam we znaki... Nie będę kłamać - nie lubię go. Temperatura 25 stopni w cieniu to maks, jaki jest d...

Lato idzie. Są dni, że upał już daje się nam we znaki... Nie będę kłamać - nie lubię go. Temperatura 25 stopni w cieniu to maks, jaki jest dla mnie do przyjęcia. Na samą myśl o spacerach w wyższej temperaturze, bez zimnej wody (bo niestety szybko się ona ogrzeje), słabo się robi... Jednak w tym roku będzie inaczej. Canpol Babies przybył nam na ratunek! :)

Do żółwia podchody robiłam już przed dwoma sezonami świątecznymi, kiedy to Martynka miała lekko ponad trzy latka, jednak jakoś tak wyszło, ż...

Do żółwia podchody robiłam już przed dwoma sezonami świątecznymi, kiedy to Martynka miała lekko ponad trzy latka, jednak jakoś tak wyszło, że nakupowałyśmy wtedy tyle innych zabawek, że żółw nie zmieścił się w budżecie :) Kiedy jednak przed zeszłoroczną Gwiazdką znów pojawił się w Lidlu, postanowiłam tym razem mu nie przepuścić. Wrócił ze mną do domu.

Zazdrość. Uczucie, które spotkać może już kilkulatka. Jak o nim rozmawiać? Najlepiej przy pomocy książki.

Zazdrość. Uczucie, które spotkać może już kilkulatka. Jak o nim rozmawiać? Najlepiej przy pomocy książki.

Rodzeństwo. Coś najpiękniejszego, co można dziecku dać. Ale też jedna z największych traum, jakie może przeżyć. Poukładane dotychczas życie...

Rodzeństwo. Coś najpiękniejszego, co można dziecku dać. Ale też jedna z największych traum, jakie może przeżyć. Poukładane dotychczas życie nagle zmienia się i to diametralnie. Maluch już nie jest w centrum uwagi i z reguły ciężko mu się z tym pogodzić.. Można mu pomóc oswoić te emocje, sięgając po tematyczne książki. Wiele ich, ale na te dwie warto zwrócić szczególną uwagę.

Pozwól się dziś porwać do krainy programowania. Wkradło się przerażenie? Nie ma powodu! Ta książka jest tak czytelna i zrozumiała, że nawet ...

Pozwól się dziś porwać do krainy programowania. Wkradło się przerażenie? Nie ma powodu! Ta książka jest tak czytelna i zrozumiała, że nawet dziecko sobie z nią poradzi..

Dziś ich premiera, tak więc spieszymy aby Tobie je pokazać - bo są na prawdę warte uwagi!

Dziś ich premiera, tak więc spieszymy aby Tobie je pokazać - bo są na prawdę warte uwagi!

Pchacza tego już z nami nie ma, stąd tylko o nim co nieco napiszę, bez filmu, bo zwyczajnie go nie nagrałam.. Pchacz Vtech był Martynki. To ...

Pchacza tego już z nami nie ma, stąd tylko o nim co nieco napiszę, bez filmu, bo zwyczajnie go nie nagrałam.. Pchacz Vtech był Martynki. To przy nim ćwiczyła stawianie pierwszych kroków. Pod tym względem był on dużo lepszy od Chicco, o którym pisałam tu - klik. Ale czy idealny?

Sto Bajek  Jana Brzechwy to zdecydowanie klasyka. Książka przekazywana z pokolenia na pokolenie. Szczęśliwi ci, którzy posiadają te pierwsze...

Sto Bajek Jana Brzechwy to zdecydowanie klasyka. Książka przekazywana z pokolenia na pokolenie. Szczęśliwi ci, którzy posiadają te pierwsze wydania. My niestety nie mamy naszej, a doskonale ją pamiętam - z księżycem na okładce. Tej, którą dziś Tobie pokażę, nie miałam i nie znałam. Praktycznie dopiero niedawno się dowiedziałam, że to jest to pierwsze wydanie.