Kolorowy Ocean to zestaw zabawek, których głównymi bohaterami są stworzonka zamieszkujące podwodne głębiny. Nazwa doskonale je odzwierciedla...

Kolorowy Ocean to zestaw zabawek, których głównymi bohaterami są stworzonka zamieszkujące podwodne głębiny. Nazwa doskonale je odzwierciedla - są wręcz przesycone kolorami, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.


Słuchawki dla dzieci. Jakie być powinny? Na pewno wytrzymałe - aby nie pękły w trakcie intensywnego użytkowania. Bezpieczne - aby nie uszko...

Słuchawki dla dzieci. Jakie być powinny? Na pewno wytrzymałe - aby nie pękły w trakcie intensywnego użytkowania. Bezpieczne - aby nie uszkodziły słuchu. Wygodne - aby nic nie uwierało w uszka. Powinny także fajnie wyglądać. I żeby można je było szybko i łatwo umyć, gdyby czasem dotknęły je rączki od czekolady. Czy ART AP-T01, które trafiły w ręce testerki Martynki, spełniają te wymagania?


Świat zwierząt jest niebywale interesujący. Jak wielu ciekawostek, tajemnic i sekretów jeszcze nie znamy? Ta książka uświadamia, ilu fantast...

Świat zwierząt jest niebywale interesujący. Jak wielu ciekawostek, tajemnic i sekretów jeszcze nie znamy? Ta książka uświadamia, ilu fantastycznych rzeczy się dotychczas nie wiedziało. "Dlaczego hipopotam jest gruby? Sekrety nie tylko świata zwierząt" wydawnictwa Literackiego odpowiada na wiele niecodziennych, interesujących pytań. To kontynuacja bestseleru "Dlaczego oczy kota świecą w nocy?", którą każdy ciekawski kilkulatek powinien w swej biblioteczce mieć.


Szumiące misie, Szumisie - jak zwał, tak zwał. Podobno mają koić niemowlęcy płacz. Pomagać zasnąć, uspokoić się noworodkowi w tym obcym dla ...

Szumiące misie, Szumisie - jak zwał, tak zwał. Podobno mają koić niemowlęcy płacz. Pomagać zasnąć, uspokoić się noworodkowi w tym obcym dla niego świecie. Podobno pomagają przypomnieć chwile w brzuchu mamy, wśród pępowinowego szumu, tak błogie i spokojne... Podobno. Niestety, ale jak dla mnie są po prostu przereklamowane.


Książka 59 bajek o zwierzętach  w dwóch słowach: niebanalne ilustracje. To pierwsze, co rzuca się w niej w oczy. Piękne, realistyczne ilustr...

Książka 59 bajek o zwierzętach w dwóch słowach: niebanalne ilustracje. To pierwsze, co rzuca się w niej w oczy. Piękne, realistyczne ilustracje zwierząt, od których nie sposób oderwać wzrok.


Hit, hit i jeszcze raz hit! Piasek kinetyczny to zdecydowanie jedna z topowych rzeczy/zabawek/jak go nazwać, która jest w naszym domu. Mart...

Hit, hit i jeszcze raz hit! Piasek kinetyczny to zdecydowanie jedna z topowych rzeczy/zabawek/jak go nazwać, która jest w naszym domu. Martynka bawi się nim niemal codziennie, a i ja chętnie dołączam się do zabawy. Jakkolwiek to zabrzmi - uwielbiam go dotykać!


Książka  Bajki Świata wydawnictwa Siedmioróg pełna jest kolorowych ilustracji. Choć tak właściwie można by powiedzieć, że jej strony to jed...

Książka Bajki Świata wydawnictwa Siedmioróg pełna jest kolorowych ilustracji. Choć tak właściwie można by powiedzieć, że jej strony to jedna wielka ilustracja uzupełniona tekstem. Jest niesamowicie barwna. Dobrze to, czy źle?


Podgrzewacz do butelek to zdecydowanie nie jest element obowiązkowy wyprawki dla niemowlaka. Ba, kiedyś myślałam, że jest on całkowicie zbęd...

Podgrzewacz do butelek to zdecydowanie nie jest element obowiązkowy wyprawki dla niemowlaka. Ba, kiedyś myślałam, że jest on całkowicie zbędnym gadżetem. Jednak, jak to mówią, tylko krowa nie zmienia poglądów - tak i ja swe poglądy zmieniłam. Odkąd mam okazję sprawdzić na własnej skórze co i jak, wiem już że będzie to element obowiązkowy w naszej sypialni gdy Oliwia zacznie w nocy pić mleko z butelki. Dlaczego?


Alicja w Krainie Czarów to książka magiczna. Nie sposób się przy jej lekturze nudzić, ale o tym wie prawdopodobnie każdy z was - jest to bo...

Alicja w Krainie Czarów to książka magiczna. Nie sposób się przy jej lekturze nudzić, ale o tym wie prawdopodobnie każdy z was - jest to bowiem bez wątpienia klasyka. W wersji od wydawnictwa Siedmioróg wzbogacona została niezwykle kolorowymi ilustracjami - zobaczcie sami.


Podobno nigdy nie jest za wcześnie na naukę języka angielskiego. Ja jednak wychodzę z założenia, że nie ma co przesadzać. W szkole jest okej...

Podobno nigdy nie jest za wcześnie na naukę języka angielskiego. Ja jednak wychodzę z założenia, że nie ma co przesadzać. W szkole jest okej. Nie zapisałabym mojego przedszkolaka na angielski, ale że mają go w przedszkolu, uczy się. Poprzez zabawę, ale zawsze coś tam w główce zostaje.

Czerwony, milutki i mięciutki, z bezpiecznymi zabawkami. To on. Lisek aktywizujący . Najlepszy przyjaciel Oliwii.

Czerwony, milutki i mięciutki, z bezpiecznymi zabawkami. To on. Lisek aktywizujący. Najlepszy przyjaciel Oliwii.


Kiedyś widziałam ją na youtube, w amerykańskich filmikach i zapragnęłam mieć. Kiedy więc pewnego dnia zobaczyłam, że można ją już w Polsce k...

Kiedyś widziałam ją na youtube, w amerykańskich filmikach i zapragnęłam mieć. Kiedy więc pewnego dnia zobaczyłam, że można ją już w Polsce kupić, nie przepuściłam okazji. Martynka dostała na imieniny. I po pierwszym szale, przyszedł czas na rzucenie trzeźwym okiem na tą grę...

Kolekcja resoraków Martynki rozrasta się w szalonym tempie. A ja parkingu dla nich poszukiwałam już jakiś czas. Niby nie chciałam kolejnego ...

Kolekcja resoraków Martynki rozrasta się w szalonym tempie. A ja parkingu dla nich poszukiwałam już jakiś czas. Niby nie chciałam kolejnego plastikowego, choć te markowe stworzone typowo pod resoraki wyglądały całkiem porządnie, ale kusił drewniany. Drewnianych wybór całkiem fajny obecnie jest, ich ceny już mniej fajne. Postanowiłam zaczekać więc do grudnia, mając w pamięci że rok wcześniej Lidl miał w swej ofercie drewniane zabawki i nawet z tej oferty wtedy skorzystaliśmy, z nadzieją że i na te Święta podobny asortyment mieć będą, wyczekiwałam katalogu. I wtedy zobaczyłam go. Kosztował 50 złotych (a nie kilkaset jak jemu podobne) i zapragnęłam, aby Martynka go miała. Pojechałam stoczyć o niego bój...*

Mała mrówka o imieniu Podkówka, miała wielkie marzenie. Na prawdę wielkie... Wydawać by się mogło, że należy ono do grona tych, które nie ma...

Mała mrówka o imieniu Podkówka, miała wielkie marzenie. Na prawdę wielkie... Wydawać by się mogło, że należy ono do grona tych, które nie mają szans na spełnienie. Jednak czy aby na pewno..?


Pamiętam, że za mych dziecięcych lat, był w domu album do którego wklejać można było naklejki wielokrotnie. Pamiętam także, jak nie tylko w ...

Pamiętam, że za mych dziecięcych lat, był w domu album do którego wklejać można było naklejki wielokrotnie. Pamiętam także, jak nie tylko w nim ale i w zwykłych zeszytach/notesach nasze naklejkowe kolekcje się rozrastały. Był także chyba incydent, że na łóżkach naklejałyśmy z siostrą. Obecnie Martynkę też dopadł już naklejkowy szał. Zbiera wszystko, co się klei (uwierzycie, że nawet te z jabłek i bananów?). I ku memu niekoniecznie dużemu zadowoleniu, zrobiła sobie także naklejkowy kącik na ścianie.. Z dwojga złego lepiej tak niż na ramie łóżka. Ale do rzeczy - o albumie do wielokrotnego naklejania kompletnie zapomniałam, do czasu gdy na stronie wydawnictwa Siedmioróg mym oczom ukazał się on: