Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coco. Pokaż wszystkie posty

Coco: Całkiem inna kolorowanka - bo takiej jeszcze nie widzieliście! Czarne strony to jest to, co ją charakteryzuje najbardziej.

Coco: Całkiem inna kolorowanka - bo takiej jeszcze nie widzieliście! Czarne strony to jest to, co ją charakteryzuje najbardziej.

Kiedy Coco wchodziło do kin, początkowo niby chciałam zabrać Tin na tą bajkę, ale ostatecznie tego nie zrobiłam. Przestraszyłam się tematyki...

Kiedy Coco wchodziło do kin, początkowo niby chciałam zabrać Tin na tą bajkę, ale ostatecznie tego nie zrobiłam. Przestraszyłam się tematyki - Święto Zmarłych, śmierć... Wydawało mi się, że to nie będzie bajka dla nas. Aż pewnego dnia z okazji premiery na dvd, bajka Coco rękami kuriera zapukała do naszego domu. I obejrzałyśmy.

Dziś znów o Coco . Bajce, która początkowo mnie przeraziła. Dlaczego? O tym w poprzedniej recenzji ( klik ). Tam także jest całkiem sporo o ...

Dziś znów o Coco. Bajce, która początkowo mnie przeraziła. Dlaczego? O tym w poprzedniej recenzji (klik). Tam także jest całkiem sporo o treści książki, pozwól więc że nie będę się dzisiaj powtarzać - gdyż ta książka jest niemalże identyczna.

Seria Kocham ten film - jedna z naszych ulubionych, w której Egmont wydaje same kinowe cudowności, wzbogaciła się o kolejną lekturę. Coco ....

Seria Kocham ten film - jedna z naszych ulubionych, w której Egmont wydaje same kinowe cudowności, wzbogaciła się o kolejną lekturę. Coco. To opowieść o dwunastoletnim chłopcu, który wbrew rodzinnemu zakazowi, chce grać na gitarze. To opowieść, która początkowo mnie przeraziła...