Nie mam pojęcia kiedy powstał ten plac zabaw - za często nad Maltą nie bywamy, a jeśli już to po drugiej stronie jeziora przy stoku. Kiedy o...

Plac zabaw nad Maltą

By | 09:15 Napisz komentarz
Nie mam pojęcia kiedy powstał ten plac zabaw - za często nad Maltą nie bywamy, a jeśli już to po drugiej stronie jeziora przy stoku. Kiedy ostatnim razem spacerowaliśmy dookoła jeziora (4-5 lat temu), jeszcze go nie było. Kilka dni temu u instagramowej znajomej zobaczyłam huśtawkę, która stworzona została dla mnie! ;) I gdy okazało się, że ona jest właśnie tu - przywędrowaliśmy spacerem.


Plac ten nie jest jakiś mega duży, główną konstrukcją jest statek po którym można biegać, ma on zjeżdżalnie, jakieś wspinaczki. Nie fajnie, że nie ma tu w ogóle cienia - dlatego lepiej nie wybierać się w upalne dni.


[zdjęcia z drona zabrałam szwagrowi ;)]


Zjeżdżalni jest tu najwięcej i to na tej konstrukcji statku ze zjeżdżalniami dziewczyny spędzały czas. Jednak mi najbardziej podoba się coś innego!


Tyrolka. Jest zdecydowanie inna, niż wszystkie. Nie zjeżdża się w linii prostej z punktu A do punktu B - ona robi kółko! Przy odpowiednio mocnym odepchnięciu się, dojedziemy do miejsca z którego startowaliśmy. No świetna jest!


Huśtawka to też ogromny plus tego miejsca. Stworzona jakby dla mnie, bo ja kocham się huśtać a teraz, tutaj mam ku temu usprawiedliwienie - huśtam się z dziewczynami. Niestety Oli nie była zbyt chętna na długie huśtanie, no cóż - może następnym razem. Bo samej to jakoś tak dziwnie zajmować huśtawkę ;)


Oli nie lubi zjeżdżalni, ale na tą małą rurową dała się namówić. Oczywiście zjeżdżając ze mną. Nie znałam dziecka, które nie lubiło by zjeżdżalni - a teraz takiego malucha sama mam. Nie wiem czemu, ale jakby boi się ich. Nawet tych niezabudowanych, zjedzie tylko gdy się ją trzyma za obie rączki. Lub też gdy zjeżdża się z nią.


Plac ten to mieszanina piasku z miękkimi matami. Niestety, w piasku znaleźć można szkło...
A z atrakcji są jeszcze takie zabawki do bujania, zwykła huśtawka, karuzela. Jest też lina zawieszona nad ziemią do ćwiczenia równowagi. No i ławeczki, niestety w ogóle nie ma cienia...


Ale podsumowując - warto się tutaj wybrać!




Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze: