To prawdopodobnie pierwszy tego typu wpis na tej stronie, ale stwierdziłam że w sumie czemu nie? Przyszła do nas bowiem paczucha z ubraniami...

Co noszą dziewczyny...

By | 22:48 Napisz komentarz
To prawdopodobnie pierwszy tego typu wpis na tej stronie, ale stwierdziłam że w sumie czemu nie? Przyszła do nas bowiem paczucha z ubraniami BonPrix, które to na blogu naszym zobaczyć już mogliście, a dziś stwierdziłam, że dlaczego by nie stworzyć nowego działu na tej stronie, skoro są zabawki, wózki, będą przetestowane miejsca do zabaw, to mogą być i ciuszki w których dziewczyny chodzą i które lubią. Bo wiecie - Tin nie każde lubi. Ot, taka wybredna z niej pięciolatka.


Ma pięć lat i uwielbia bajkowe motywy. Koniecznie jednak ze swych ulubionych bajek, innych nie ubierze. Kraina Lodu i Elsa niezmiennie, od jakichś dwóch lat jest ciągle na topie. Nietrudno więc zgadnąć, że bluzkę bonprix z tematycznym nadrukiem Tin pokochała. Ja też, bo mając doświadczenia z podobnymi bluzkami z innych sklepów, tutaj się bardzo pozytywnie zaskoczyłam jakością i grubością bluzki. Bez obaw można ją nosić także zimą, do najcieńszych nie należy. Oli ma identyczną, choć bajki nie zna to prawdopodobnie stanie się lada moment też fanką Elsy, już potrafi ją wskazać wśród zabawek, sami rozumiecie - to prawdopodobnie syndrom posiadania starszego rodzeństwa ;) Bluzeczki będą nosić jednocześnie, gdy Oli troszkę jeszcze podrośnie.




Małe damy uwielbiają sukienki. A przynajmniej niektóre. Oli jeszcze bez różnicy co ma na sobie, ale Tin im fajniej w sukience może się kręcić, tym bardziej sukienkę kocha. Zamówiłyśmy więc im dwie identyczne, które miały na sobie podczas świątecznej sesji zdjęciowej, będą miały też na Święta zapewne i pewnie jeszcze milion pięćset razy bez okazji. Sukienki bonprix, a dokładniej te nasze są zwiewne, lekkie, można je nosić zarówno latem (mają cieniutkie ramiączka), jak i zimą (pod albo na wystarczy ubrać długą bluzkę).






A wiecie, co jest ogromnym plusem ubrań BonPrix i co sprawiło mi nie lada radość? Fakt, że mają tak szeroką rozmiarówkę. Dotychczas w żadnym sklepie nie mogłam dziewczynom kupić identycznych ciuszków, bo Oli to dział dziecięcy, ale Tin już się na młodzieżowy kwalifikuje. Dla Oli kupujemy rozmiar 92, dla Tin 128. Rozstrzał ogromny, więc ku mej wielkiej uciesze z BonPrix możemy mieć identyczne dla nich ubranka.

Skusiłyśmy się także na kurtkę bonprix. Zimową rzecz jasna, w jak mi się początkowo wydawało ogromnym rozmiarze 128/134, ale szybko się wydało że Tin jakoś nagle z dnia na dzień bardzo wystrzeliła w górę i w sumie to ze 122 już wyrasta... Kurtka jest jej dobra. Nie jest jakoś bardzo gruba, ale jak wiemy nie grubość jest wyznacznikiem tego, jak ciepło jest w kurtce. A w tej jest bez wyjątku. Poza tym lubię ciemne kurtki, bo się tak bardzo nie brudzą, a przynajmniej nie widać tego na nich. Ostatnia też była czarna. Ta ma słodkie serduszka zarówno z tyłu, jak i w kapturze, co dodaje jej sporo dziewczęcości :)



Ja też mam co nieco z BonPrix, ale jako że się nie kwalifikuje to na tą stronę, nie pokażę tu :) Za to zaproszę na nasz blog - KLIK albo do obejrzenia rozpakowania paczuchy - KLIK.


Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze: