Rowerek biegowy Enduro przyjechał do nas miesiąc temu i przez ten czas został bardzo intensywnie przetestowany w każdych warunkach. Niedawn...

Rowerek biegowy Enduro - recenzja "motoru" od Toyz

By | 22:42 Napisz komentarz
Rowerek biegowy Enduro przyjechał do nas miesiąc temu i przez ten czas został bardzo intensywnie przetestowany w każdych warunkach. Niedawno pokazywałam wam go w krótkim filmie z pierwszymi wrażeniami, a dziś przyszedł czas na szczegółową recenzję.


Rowerek przychodzi do nas w niewielkim kartonie i jest do samodzielnego złożenia. Muszę przyznać, że jest to naprawdę bardzo proste – sama go złożyłam za pomocą dołączonych imbusów i nie sprawiło mi to żadnego problemu. Instrukcja jest krótka i przejrzysta, dzięki czemu łatwo się w niej połapać.




Wykonany jest z drewna. Ma gumowane rączki i piankowe siedzisko i bardzo fajny, sportowy wygląd. Dla Martynki jest to motor.



Enduro ma duże, 12-calowe pompowane koła z fajnymi zakrzywiony wentylami, dzięki czemu nie ma żadnego problemu z napompowaniem ich. Siodełko jest regulowane w zakresie 37-42 cm. Rower przeznaczony jest dla dzieci w wieku 3-6 lat, o maksymalnej wadze 30 kg.


I tu się wszystko zgadza. Dla Martynki jest taki akurat, bo pomimo że nie ma jeszcze skończonych czterech lat, jest bardzo wysoka. Myślę więc, że wzrost 116 cm (jaki osiąga statystyczny sześciolatek) jest takim maksimum w wygodnym użytkowaniu tej biegówki.

Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć uchwyt na jego ramie - jest to genialne rozwiązanie! Często bowiem zdarza się, że w drodze powrotnej z przejażdżki idziemy na lody, Martynka nie jest w stanie jechać i jeść, więc niesienie roweru przypada mi. I ten uchwyt bardzo to ułatwia.


Rowerek biegowy testowany był zarówno w warunkach sprzyjających, jak i tych troszkę gorszych. Martynka bowiem uwielbia szaleńcze jazdy po kałużach, więc z duszą na ramieniu, ale wzięłyśmy go w końcu i na tego typu przejażdżkę. Rower przetrwał ją bez szwanku.


Rowerek biegowy Enduro wykonany jest z niezwykłą dbałością o każdy, najdrobniejszy szczegół. Wygląda jak typowo sportowy pojazd. Dobór kolorów jest jak na mój gust świetny - przewagę czarnego delikatnie przełamuje inny, żywy odcień (u nas akurat żółty, ale jest ich więcej. Wszystkie zestawienia kolorystyczne zobaczyć możecie na stronie Toyz - klik).


Siodełko jest bardzo dobrze wyprofilowane, nie odkształca się i nie powoduje dyskomfortu w trakcie jazdy (no chyba że tak jak ja, macie córkę i puścicie ją na rower w krótkiej spódniczce nie zauważając, że gołymi nóżkami dotyka drewnianego elementu pod pianką. A gołe nóżki w ruchu + stykający się z nimi drewniany element = obtarcia skóry).


Podsumowując: rowerek biegowy Enduro będzie świetnym wyborem dla małych sportowców. Szczególnie dla tych zafascynowanych motoryzacją - Martynka jest przeszczęśliwa z faktu posiadania swojego własnego "motoru".


Testy praktyczne z użytkowania rowerka biegowego zobaczycie w kolejnym filmie. A już dziś zapraszamy na videorecenzję:



____
Wpis powstał w ramach współpracy z Toyz by Caretero.
Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze: